A A A

Obliczanie okresu płodności

Jak już wspomnieliśmy, jajeczkowanie u kobiety regularnie miesiączkującej co 28 dni następuje zwykle w okre sie między 13 a 15 dniem od początku miesiączki. Może się jednak zdarzyć, że żywotne plemniki przebywają jeszcze w narządzie rodnym przez 2 dni poprzedzające jajeczko wanie. Dlatego też przyjmujemy, że zapłodnienie może nastąpić w ciągu 5—6 dni, tj. między 11 a 15 albo między 11 a 16 dniem cyklu. Dla większej jeszcze pewności, dla uniknięcia pomyłek, zwiększamy ilość dni płodnych do 8, dodając po jednym dniu na początek i na koniec okresu płodności. W ten sposób więc okres ten wypadałby pomiędzy 10 a 17 dniem cyklu, licząc od początku ostatniej miesiączki. Na przykład miesiączka rozpoczęła się 2 czerw ca, dni płodne wypadają więc między 11 a 18 czerWca. Okres płodności oblicza się również — co zresztą jest słuszniejsze — licząc od przewidywanego rozpoczęcia następnej miesiączki. Od tej daty odejmujemy 11 dni wstecz jako „dni niepłodne", po czym dalsze 8 dni będą już dniami płodnymi, a następne dni, aż do końca minionej miesiączki, będą znowu już dniami niepłodnymi.' Na przykład miesiączka rozpoczęła się 2 czerwca. Początek następnej miesiączki przewidujemy na 30 ezerwca, odliczamy wstecz 11 dni i otrzymujemy, tak samo jak poprzednio, dni płodne od 11 do 18 czerwca. Po obliczeniu w powyższy sposób dni płodnych osoby mające dalsze wątpliwości i szczególnie ostrożne mogą wcześniej rozpoczynać okres'wstrzemięźliwości i przedłużać go o jeszcze jeden lub kilka dni, zwłaszcza wobec niesprzyjających okoliczności, o których następnie będzie mowa. Aby móc posługiwać się „kalendarzykiem", kobieta po-winna zawsze dokładnie określić długość swego cyklu miesiączkowego. Cykl ten bowiem u każdej kobiety może być inny, a poza tym u tej samej kobiety może również ulegać pewnym wahaniom. W celu określenia cyklu należy przez szereg miesięcy, a co najmniej przez pół roku (najlepiej do roku), zapisywać sobie dokładnie w kalendarzyku daty rozpoczęcia miesiączek i obliczyć ilość dni od początku jednej miesiączki do dnia poprzedzającego następną miesiączkę, z tym że dzień liczymy od północy do północy. Nigdy nie wolno polegać na pamięci. Dla większej wygody można sobie przygotować specjalny schemat według przedstawionego poniżej wzoru. Dopiero po zakończeniu tych obserwacji i dokładnym ustaleniu charakteru cyklu miesiączkowego można przystąpić do regulowania życia płciowego według „kalendarzyka". A jak należy postąpić, jeśli cykl miesiączkowy jest dłuższy lub krótszy? Inaczej mówiąc, czy w tym przypadku, gdy cykl jest krótszy, np. 26-dniowy, jajeczkowanie, a z nim również i dni płodne wypadną wcześniej, czy też odwrotnie — później aniżeli w cyklu 28-dniowym? Otóż zaobserwowano, że z obu okresów niepłodnych — przed i po jajeczkowaniu — bardziej stały i mniej ulegający wahaniom jest okres poprzedzający miesiączkę. Dlatego też u tych kobiet, u-których cykl miesiączkowy jest krótszy, np. 25—27-dniowy, jajeczkowanie prawdopodobnie wypada wcześniej o tyle dni, o ile cykl jest krótszy niż 28 dni. Jeśli natomiast cykl jest dłuższy, np. 30—32-dniowy, to jajczekowanie wypada odpowiednio później. Tak więc ilość dni niepłodnych poprzedzających miesiączkę jest stała i wynosi około 11 — natomiast ilość dni niepłodnych po miesiączce jest zmienna. I tak w cyklu 26-dniowym okres płodności wypada między 8 a 15 dniem cyklu, a w cyklu 30-dniowym między 12 a 19 dniem cyklu. Jeśli np. miesiączka rozpoczęła się 2 czerwca, to u kobiety z cyklem 26-dniowym dni płodne wypadną między 9 a 16 czerwca, a u kobiety z cyklem 30-dniowym między 13 a 20 czerwca. Są w sprzedaży specjalne „kalendarzyki małżeńskie", mające postać tarczy obrotowej lub suwaka, które w znacznym stopniu ułatwiają stosowanie metody zapobiegania ciąży według systemu Ogino i Knausa i umożliwiają szybkie oznaczenie okresów płodności bez uciekania się do dłuższych obliczeń. Jak należy obliczać dni płodne, jeżeli kolejne cykle u tej samej kobiety są niejednakowe, ale poszczególne odchylenia nie przekraczają 2—4 dni? W tych przypadkach oznaczamy początek okresu płodności według cyklu najkrótszego, a koniec jego według cyklu najdłuższego. Oczywiście że wówczas przypuszczalna ilość dni płodnych będzie się zwiększała w miarę zwiększania się różnicy między cyklami. Dla lepszego zorientowania się w tych sprawach podajemy niektóre wyjątki z tabeli 0'Briena. Jeśli jednak odchylenia między poszczególnymi cyklami są większe i przekraczają 4—5 dni, należy wówczas w ogóle zaniechać posługiwania się tym kalendarzykiem, a stosować zasadę Holta. Jak więc wynika z tych wyjaśnień, pierwsze, a zwłaszcza ostatnie 10—11 dni cyklu są w zasadzie okresem niepłodnym, gdyż w tym czasie nie powinno być w narządzie rodnym kobiety jaja zdolnego do zapłodnienia. Natomiast kobieta może zajść w ciążę właściwie tylko w środkowym okresie cyklu i to z tym większą pewmością, im bliżej 14 dnia cyklu. Holt podaje na podstawie własnych obserwacji uproszczony niejako sposób korzystania z kalendarzyka małżeńskiego. Kobietom o nieregularnych cyklach radzi on przyjąć za podstawę do obliczenia dni płodnych cykl najkrótszy. Od terminu mającej nadejść miesiączki — przewidując, oczywiście, najkrótszy cykl — zaleca on odjąć 19 dni i od wspomnianego 19 dnia cyklu (licząc stale wstecz) radzi rozpocząć mierzenie i zapisywanie temperatury na wykresie. Jeśli krzywa ciepłoty ciała mierzonej przez kolejne 6 dni znajdzie się na wykresie w całości w okienku niższym, zaś w następnych dniach podniesie się i przez dalsze 3 dni utrzyma na takim poziomie, iż mieścić się będzie w okienku górnym, to oznacza, jego zdaniem, że minął okres płodności i można spokojnie bez ryzyka zajścia w ciążę podjąć życie płciowe (ryc. 17a).