A A A

Karmienie sztuczne

Mówiliśmy już, że najlepszym pokarmem dla dziecka jest mleko matki, ale jeśli jest głodne z powodu braku pokar¬ mu, musimy wprowadzić dokarmianie sztuczne. Im później zaczniemy dokarmiać sztucznie dziecko, tym lepiej, gdyż przedwczesne dokarmianie sztuczne jest niebezpieczne dla zdrowia dziecka. Pokarm sztuczny, który dziecko większe znosi dobrze, u dziecka małego (2—3-miesięcznego) może stać się przyczyną choroby. Poza tym dziecko odczuwając różnicę przy ssaniu pokar mu z butelki, przy którym wysiłek jest minimalny, nie hce potem ssać piersi, dlatego jeśli tylko jest to możliwe, trzeba odwlekać dokarmianie sztuczne, albo też dokarmiać dziecko łyżeczką. Decyzja o konieczności przejścia na karmienie sztuczne może być podjęta tylko przez lekarza. W razie jakichkol wiek wątpliwości matka powinna udać się do poradni D dopiero po zbadaniu dziecka zastosować się ściśle do za eceń lekarza. Nie wolno rozpoczynać karmienia sztucznego samodzielnie bez decyzji lekarza. Przygotowując pokarm z mleka krowiego, mu simy pamiętać, o czym już mówiliśmy, że ma ono pocho zić od zdrowej krowy, być czysto dojone i czysto utrzy mywane po dojeniu. Jeśli wymię krowy nie jest czysto wymyte, jeśli do jarka nie przestrzega czystości, nie ma na głowie chusteczki, a ręce ma brudne — to do mleka mogą się dostać włosy, kawałki nawozu, sierść, kurz, a z ,tym wszystkim zarazki, które wywołują chorobę. Czasem do jarka jest chora na gruźlicę, kaszle i w czasie dojenia do stają się do mleka drobne kropelki śliny wraz z zarazkami Może także zdarzyć się, że dojarka chorowała kiedyś na dur brzuszny (tyfus) i nie wie (bo nie była badana), że jest nosicielką tej choroby, czyli że w jej przewodzie pokarmo wym pozostały zarazki, które dla niej nie są już niebez pieczne, ale mogą spowodować chorobę dziecka, jeśli do staną się do mleka. Mleko do mieszanek musi być świeże i można je używać najwyżej -przez 24 godziny. Latem, kiedy jest ciepło i mle ko łatwo się psuje, w miarę możliwości należy podawać dziecku mleko z każdego udoju. Przed podaniem d.ziecku mleka trzeba je zawsze przego tować po uprzednim przecedzeniu przez kawałek czysteg płótna. Gdy mleko zagotuje się trzy razy na wolnym ogniu (podniesie się), gotujemy je przez 4—5 minut, cały czas mieszając, aby się nie przypaliło. Po zagotowaniu ochla dzamy je szybko, najlepiej pod kranem z zimną wodą i przechowujemy w chłodnym miejscu w tym samym na czyniu, nie przelewając do innego. Naczynie z mlekiem przykrywamy pokrywką lub kawałkiem czystego płótna Latem, jeśli nie mamy piwnicy, przechowujemy mle ko w naczyniu z zimną wodą, często ją przy tym zmienia jąc Naczynia przeznaczonego do gotowania mleka i przy rządzania mieszanek nie wolno używać do gotowania in nych potraw. Po każdorazowym ugotowaniu mieszanki lub mleka naczynie myjemy czystą wodą z sodą, wyparzamy wrzącą wodą, wycieramy czystą płócienną ściereczką i za mykamy do szafki, ażeby się nie zakurzyło i żeby nie sia dały na nim muchy, które przenoszą na nóżkach wszelkie nieczystości razem z zarazkami nieraz ciężkich chorób, np. czerwonki. Jeśli trudno jest otrzymać świeże mleko, lepiej jest używać do przyrządzania pokarmu mleka sproszkowanego. Mleko sproszkowane najlepiej się nadaje do przyrządzania sztucznych pokarmów, ponieważ jest idealnie czyste, nie zawiera w sobie zarazków, jest pełnowartoś¬ciowe, a dziecko dobrze je trawi. Mleka sproszkowanego nie należy przechowywać w otwartym naczyniu, gdyż na¬siąka wilgocią z powietrza, zbija się w kamień, a poza tym dostają się wówczas do niego zarazki. Mleko takie trzeba przechowywać w szczelnie zamkniętym, czystym naczyniu szklanym. Mleko sproszkowane przyrządzamy w ten sposób, że 5 równych łyżeczek do herbaty mleka w proszku (14 gra¬mów) rozpuszczamy w 100 gramach wody. Odmierzamy potrzebną ilość mleka w proszku i potrzebną ilość wody, która powinna być dobrze ciepła. Do naczynia szklanego albo porcelanowego nasypu jemy mleko i rozprowadzamy częścią odmierzonej wody, mieszając dobrze i starannie, ażeby nie było grudek. Pozostałą część wody zagotowuje-my i wlewamy do niej rozprowadzone wodą mleko, stale mieszając, żeby mleko całkowicie się rozpuściło. Tak przy-rządzone mleko gotujemy 3—5 minut. Butelki i smoczek Dziecko karmimy mieszankami z butelki. Należy mieć butelki z podziałką, gdyż tylko wtedy matka może sprawdzić, czy dziecko wypiło potrzebną ilość pokarmu — nie za mało i nie za dużo. Dziecko musi mieć swoją własną butelkę. Kupiona butelka nie może być tylko wymyta — trzeba ją także dobrze wygotować. Do czystego rondla wlewamy zimną wodę i wkładamy do niej butelkę tak, żeby się całkowicie zanurzyła w wodzie, i gotujemy przez 30 minut. Po nakarmieniu dziecka butelkę trzeba zaraz wypłukać przegotowaną wodą, a następnie dobrze wymyć wodą z sodą specjalną szczoteczką. Po wymyciu szczoteczką płuczemy jeszcze butelkę kilkakrotnie i stawiamy do góry dnem, najlepiej w specjalnie do tego przeznaczonej szklance. Do karmienia używamy gumowego smoczka, w którym robimy otwór cienką rozgrzaną igłą. Otworek musi być niewielki, żeby pokarm wypływał kropelkami, a nie wyle wał się dużym strumieniem, gdyż wtedy dziecko zachłystuje się przy ssaniu. Smoczek nakłada się na butelkę, trzymając go za nasadę, żeby nie zbrudzić dotykiem na szych rąk części smoczka, którą dziecko bierze do ust. Po nakarmieniu smoczek dokładnie myjemy, wywracamy na drugą stronę i znowu myjemy, a następnie gotujemy przez 3 minuty w wodzie. Po wygotowaniu trzeba go przechowy¬wać w suchym zamkniętym naczyniu szklanym (słoik, szklanka). Nowy smoczek nie może być użyty bez uprzed¬niego wygotowania. Karmimy mieszankami Zwracamy jeszcze raz uwagę, że trzeba bardzo dokładnie pilnoicać ilości wypijanego przez dziecko pokarmu. Dziecko karmione piersią samo reguluje sobie ilość po¬karmu, natomiast dziecko karmione sztucznie musi otrzymać określoną ilość pokarmu, gdyż przekarmianie może być przyczyną choroby. Przy karmieniu sztucznym trzeba również bardzo przestrzegać regularności karmienia (co 3—3'/» godziny koniecznie z przerwą 6—8 godzin w nocy). Przed podaniem dziecku mieszanki sprawdzamy, czy nie jest za zimna lub za gorąca, wylewając parę kropel z butelki na wewnętrzną powierzchnię przedramienia. Przy karmieniu dziecka sztucznym pokarmem trzeba zwracać uwagę na to, by dziecko trzymać na kolanach w pozycji półsiedzącej, z główką uniesioną i podpartą na lewym ramieniu matki. Takie ułożenie jest podobne do ułożenia dziecka w czasie karmienia piersią. Półsiedząca pozycja zabezpiecza dziecko przed dostaniem się drobnych cząstek pokarmu do ucha w razie zachłyśnięcia czy kaszlu dziecka, co mogłoby spowodować zapalenie ucha. Nie wolno karmić dziecka leżącego, ani też zostawiać go samego z butelką, bo pokarm może się wylać lub dziecko może się zachłysnąć. Karmienie sztuczne musi odbywać się w warunkach podobnych jak karmienie piersią, a więc na ręku matki, blisko niej, ciepło i czule. Butelkę trzeba trzymać pochyło oraz zwracać uwagę, żeby smoczek i szyjka butelki były całkowicie wypełnione płynem, co uchroni dziecko przed łykaniem powietrza. Gwałtowne picie pokarmu z powietrzem bywa powodem czkawki, ulewania, a nawet zwymiotowania pokarmu. Jeśli dziecko, po takim gwałtownym wypiciu pokarmu dostanie czkawki, trzeba unieść je w górą — jakby posta¬wić pionowo. Wtedy z pierwszym odbiciem się wyjdzie z żołądka powietrze i dziecko nie będzie ulewać ani wymiotować. Jeśli dziecko nie wypije całej porcji przy każdym karmieniu albo nie może doczekać się karmienia, krzyczy i jest niespokojne, trzeba zwrócić się do poradni D. Niewątpliwie są wtedy jakieś nieprawidłowości w karmieniu, konieczne jest więc zbadanie dziecka przez lekarza oraz uregulowanie karmienia. W okresie letnim dzieci często gorzej jedzą, ale za to lepiej i chętniej piją. W tym czasie można przedłużać przerwy między karmieniem do 4 godzin, a równocześnie podawać w przerwach zwiększone ilości płynów do picia.