A A A

Karmienie naturalne

Mleko matki zawiera wszystkie składniki potrzebne do rozwoju dziecka, jak również takie ciała, które uodporniają dziecko na choroby zakaźne. Najbardziej odpowiednim i pełnowartościowym pożywieniem dla noworodka jest mleko kobiece. Każda prawie matka wie, że malutkie 1—2--miesięczne dziecko nie choruje na odrę i na szkarlatynę tylko dlatego, że w pokarmie matki są ciała odpornościowe, chroniące je przed tymi chorobami. Wiemy także, że dzieci karmione piersią rzadziej umierają niż karmione sztucznie, a szczególnie szkodliwe jest sztuczne karmienie dzieci małych, w 1—3 miesiącu życia.Dziecko karmione od urodzenia pokarmem sztucznym jest często słabe, mało odporne, blade, ma słabe kości i nieraz rozwija się u niego krzywica. Już w czasie ciąży gruczoły mleczne przygotowują się do produkowania i wydzielania mleka. Gruczoły mleczne ulegają przede wszystkim przerostowi i rozrostowi. Przy naciśnięciu brodawki wydziela się z niej lepka żółtawa wydzielina gruczołu mlecznego, zwana siarą. Siara różni się od mleka kobiecego. Jest ona gęsta, lepka o zabarwieniu żółtawym. Siara ma właściwości czyszczące, w ten sposób przyśpiesza wydalanie z przewodu pokarmowego smółki. Ilość siary w pierwszych dniach po porodzie jest nieduża i nie przekracza 100 ml. W czasie rozmów z matkami słyszy się, że wiele kobiet nie może karmić, bo nie ma pokarmu. Jest to nieprawda, gdyż na 100 matek może karmić dzieci 90 do 95. W pierwszym i drugim dniu po porodzie matka nie ma jeszcze dosyć pokarmu, więc zaczyna się denerwować i chce od razu przejść na sztuczne karmienie mlekiem krowim. Zdenerwowanie to jest zupełnie nieuzasadnione, gdyż około trzeciego, czwartego dnia po porodzie gruczoł mleczny zaczyna wydzielać bardziej intensywnie i wydzielina jego coraz to bardziej nabiera cech mleka. U niektórych matek przejście od wydzielania siary do mleka kobiecego odbywa się powoli i stopniowo, u innych nagle przy równoczesnym dużym obrzmieniu i bolesności gruczołów mlecznych. Piersi stają się twarde i bolesne. Z każdym dniem u kobiety karmiącej stopniowo wzrasta ilość wydzielanego mielca. Matki powinny wiedzieć, że pokarmu będzie przybywać tym więcej, im mocniej dziecko będzie ssało i im dokładniej będzie pierś opróżniona. Jeśli dziecko nie wyssie wszystkiego pokarmu, resztki jego trzeba ściągać, tak ażeby pierś opróżnić możliwie najdokładniej. Każda matka może sama odciągnąć pokarm za pomocą gumowego odciągacza ze szklanym balonikiem i szklanym zakończeniem przylegającym do piersi. Łatwo jest odstawić dziecko od piersi i łatwo jest prze- _ rwać karmienie, ale trzeba pamiętać, że dziecko karmione mlekiem krowim nigdy nie rozwija się tak" dobrze jak karmione przez matkę. Czy matka zawsze może karmić swoje dziecko? Niewiele kobiet, bo około 5—10 na 100, nie może karmić dziecka piersią. Przede wszystkim nie mogą karmić kobiety chore na czynną gruźlicę płuc, a to z obawy przed zakażeniem. Nie mogą również karmić dzieci piersią kobiety chore na ciężkie choroby zakaźne, jak np. dur brzuszny, uogólnione zakażenie krwi, ponadto chore na raka, ciężką niedokrwistość, ciężkie choroby serca z niewydolnością krążenia, ciężkie choroby nerek. W każdym jednak wypadku decyzja należy do lekarza. Natomiast kobiety chorujące na lekkie i krótkotrwałe choroby nie powinny przerywać karmienia. Zgłasza się np. do lekarza kobieta i oświadcza, że nie może karmić dziecka, bo jest chora na nerwicę serca i anemię, i prosi o przepisanie sposobu przyrządzania sztucznego pokarmu. Taka kobieta powinna karmić dziecko, dbając tylko o dobre odżywianie się w tym okresie. Wkrótce przekona się, że karmienie jej nie osłabia, ale przeciwnie, stała się silniejsza i zdrowsza. Jeżeli kobieta odżywia się dobrze, śpi dużo i chodzi na spacery, organizm jej przyzwyczaja się do wytwarzania większej ilości pokarmu, a zadowolenie z dobrego rozwoju dziecka wpływa korzystnie na jej samopoczucie i zdrowie. Trudności występujące przy karmieniu piersią mogą wyniknąć ze stanu dziecka lub też ze stanu matki. Słabe czy też leniwe dziecko wysysa mało. Ale bardzo staranna praca matki polegająca na odciąganiu po każdym karmieniu resztek pokarmu i dopajaniu dziecka spowoduje, że dziecko zacznie ssać lepiej. Innymi przyczynami utrudniającymi ssanie związanymi ze stanem dziecka mogą być wady rozwojowe dziecka, jak np. wady języka, zajęcza warga czy rozszczep podniebienia. W tych przypadkach należy karmić dziecko pokarmem kobiecym łyżeczką lub pipetką. Przyczyny ze strony matki, które utrudniają lub też uniemożliwiają karmienie piersią, są następujące: słabe wydzielanie gruczołu mlecznego lub też płaskie czy nawet wklęsłe brodawki. Młode matki, nie umiejące jeszcze karmić, często już w pierwszych dniach po porodzie narzekają na bardzo silne bóle brodawek w czasie karmienia. Gdy przypatrzymy się takim brodawkom, zobaczymy, że są one popękane, a czasem nawet powstają na nich duże ranki. Matka, która ma popękane brodawki, odczuwa nieraz podczas karmienia tak silny ból, że chce przerwać karmienie, tym bardziej że lęka się również o to, czy dziecku nie za-szkodzi połykana z pokarmem krew. Gdy przy tym dziecko wymiotuje i matka zauważy w wymiocinach krew, zaczyna się niesłusznie niepokoić, że dziecko jest chore. Jeśli matka przestanie wtedy karmić, pokarm dość szybko ginie, czyli — jak często mówią matki — „przepala się". Dlaczego brodawki pękają? Brodawki najczęściej pękają u kobiet, które nie hartowały piersi i brodawek w czasie ciąży, a po porodzie nie utrzymują ich czysto i podają dziecku do ssania zbyt często. Dziecko trzyma długo brodawkę w ustach, silnie rozmiękcza skórkę brodawki, która pęka wtedy przy mocniejszym ssaniu. Często kobiety nie umieją podawać piersi i wkładają dziecku do ust samą tylko brodawkę, a wówczas dziecko nadrywa ją przy mocnym ssaniu. Ażeby tego uniknąć, trzeba włożyć do ust dziecka również i część zabarwioną wokół brodawki. Bardzo ważne jest czyste utrzymanie piersi. Każda kobieta musi dwa razy na dzień, rano i wieczorem, wymyć się wodą z mydłem do pasa, zwracając szczególną uwagę na piersi. Przed samym karmieniem należy przemyć brodawki przegotowaną wodą lub 30°/o roztworem alkoholu. Po nakarmieniu dziecka trzeba znowu przemyć brodawki i po-smarować wazeliną lub maścią borową, co chroni je przed wysuszeniem i pękaniem. Jeśli brodawki są już popękane, nie należy przerywać karmienia, lecz postępować w opisany wyżej sposób, a pęknięcia wkrótce się zagoją. Gdy pęknięcia są bardziej bolesne, trzeba karmić używając kapelusika, to jest smoczka nałożonego na szklany ochraniacz. Dzieci przeważnie niechętnie ssą przez taki kapelusik, wymaga to bowiem od nich większej pracy, ale nawet kilka dni takiego karmienia wystarczy do zagojenia się pęknięć. Jeśli matka ma popę-kane brodawki, a nie przestrzega czystości, nie myje rąk przed karmieniem dziecka i brudnymi palcami dotyka pękniętej brodawki — przez rankę mogą dostać się do piersi zarazki i spowodować zapalenie piersi. Często dochodzi wówczas nawet do utworzenia się ropnia piersi. Jest to bardzo bolesne, bo ropień trzeba często nacinać. Czy można karmić dziecko w okresie zapalenia i stwardnienia piersi? W czasie stanu zapalnego pierś boli, gdyż tworzą się w niej guzy — „gruczoły", jak to niektóre kobiety nazywają. Trzeba wówczas dawać dziecku pierś do ssania, gdyż w ten sposób pierś dobrze się opróżnia, co powoduje zmniejszenie się bólu i stanu zapalnego. Jeśli jednak utworzy się w piersi ropień, nie można już wtedy karmić dziecka chorą piersią, ale tylko piersią zdrową. Ropień poznajemy po zaczerwienieniu naskórka i po tym, że przy dotykaniu palcem wyczuwamy pod skórą chelbotanie. Wiele kobiet sądzi, że zapalenie i ropień piersi spowodowane są przeziębieniem. Nie jest to prawda. Ropień tworzy się tylko wtedy, gdy pierś jest utrzymana brudno. Nie należy więc piersi zawijać, ani też wkładać do stanika ciepłej flaneli czy waty, trzeba natomiast utrzymywać piersi czysto. Karmienie w czasie miesiączki i ponownej ciąży Niektóre kobiety dostają w czasie karmienia miesiączki i chcą przerwać karmienie, myśląc, że pokarm ich jest w tym czasie niedobry. Nie jest to prawdą. Czasem dziecko karmione piersią w okresie miesiączki matki jest niespokojne lub ma kilka płynnych stolców, ale to przechodzi po 2—3 dniach, gdy matka przestaje miesiączkować. Jeśli matka mająca kilkumiesięczne dziecko zajdzie ponownie w ciążę w okresie karmienia, powinna się starać, szczególnie w okresie letnim, karmić dziecko piersią i dopiero w jesieni przejść na karmienie sztuczne. Okres letni jest dla małych dzieci najbardziej niebezpieczny. Gorąco, pocenie się oraz odstawienie od piersi zmniejsza ich odporność i dlatego w tej porze dzieci łatwiej zapadają na ciężką chorobę przewodu pokarmowego — biegunkę, która jest chorobą zakaźną. W czasie tej choroby niezbędnym środkiem odżywczym i leczniczym jest właśnie mleko matki. Odżywianie karmiącej matki Zasady odżywiania matki karmiącej zostały omówione w rozdziale na str. 178. Matki powinny wiedzieć, że niektóre używki czy składniki pokarmu przechodzą do mleka. Alkohol (zarówno wódka, jak wino i piwo) i nikotyna powodują stałe i systematyczne zatruwanie dziecka, co bardzo ujemnie odbija się na jego rozwoju fizycznym i umysłowym. Matka, która chce mieć zdrowe dziecko, nie może w okresie karmienia pić alkoholu ani palić papierosóio. Matka karmiąca nie powinna także używać musztardy, octu i pieprzu. Niektóre lekarstwa, jak na przykład opium i środki nasenne, również przechodzą do pokarmu i mogą szkodzić dziecku. Dlatego, jeśli matka leczy się w czasie karmienia, powinna zawsze zapytać lekarza, czy używając przepisane lekarstwo może jednocześnie karmić dziecko. Często matki karmiące pytają, czy można jeść jabłka, pomidory, kapustę. W czasie karmienia należy jeść wszystkie owoce surowe i jarzyny, gdyż są w nich witaminy, które przechodzą do pokarmu, a tym samym wzmacniają dziecko. Jak często karmić dziecko? Wiele matek karmi swoje dzieci, gdy tylko zapłaczą, uważając krzyk dziecka za oznakę głodu. Tymczasem wiemy, że mleko w żołądku dziecka zostaje strawione w ciągu 2—3 godzin, a potem żołądek musi trochę odpocząć, żeby znowu przyjąć pokarm. Dlatego trzeba dzieci karmić regularnie co 3'/2 godziny pilnując godzin karmienia z zegarkiem w ręku. W nocy dzieci nie powinny być wcale karmione. Przer-wa nocna w karmieniu musi wynosić 6—9 godzin, gdyż żołądek dziecka pracował przez cały dzień i przerwa, a zarazem odpoczynek nocny jest dla niego konieczny. Wiemy przecież, że żołądek ludzi dorosłych także potrzebuje odpoczynku. Większość dzieci, przyzwyczajona od pierwszych dni swego życia do 6—9-godzinnej przerwy w nocy, śpi spokojnie i nie domaga się pokarmu. Jeżeli matka już przyzwyczaiła dziecko do karmienia w nocy, odzwyczai je stopniowo podając w nocy do picia trochę wody przegotowanej i ocukrzonej. Po paru dniach dziecko odzwyczai się całkowicie od posiłków nocnych. Pierwszy raz podajemy dziecko do karmienia w 12 godzin po porodzie, a potem regularnie co 3'.2 godziny, jeśli dziecko jest większe i silniejsze, lub też co 3 godziny, jeśli dziecko jest słabsze. Zawsze przy tym utrzymujemy przerwę nocną. Poza karmieniem trzeba dziecku podawać parę razy na dzień 1—2 łyżek stołowych wody przegotowanej czy rumianku. Trzeba o tym pamiętać zwłaszcza latem, kiedy jest gorąco i dziecko ma duże pragnienie. Dziecko trzyma się przy piersi do 15 minut, a tylko dziecko mniejsze lub słabiej ssące do 20 minut. Dłużej dziecka karmić nie wolno. Dziecko silne i dobrze ssące już w pierwszych 10 minutach wysysa prawie cały pokarm, a potem ssie bardzo słabo. Są też dzieci leniwe, które ssą parę minut i zasypiają. Takie dzieci trzeba budzić w czasie karmienia, a jeśli to się nie uda, nie należy ich dokarmiać za l/i godziny, lecz ponownie nakarmić dopiero po 3 godzinach. Jeśli bowiem dziecko przegłodzi się przez 3 godziny, ssie potem lepiej i nie zasypia podczas karmienia. Gdy matka trzyma długo dziecko przy piersi (ponad pół godziny), dziecko w czasie ssania zasypia, budzi się po kilku minutach, trochę possie i znowu zasypia. W ten sposób dziecko źle trawi pokarm, a pierś nie opróżnia się całkowicie i przestaje dobrze wytwarzać pokarm. Często matka ma dużo pokarmu, a dziecko nie wysysa wszystkiego. Może to być spowodowane pleśniawkami w buzi dziecka albo też katarem, co utrudnia dziecku ssanie. Jeśli dziecko ma katar, chwyta brodawkę, ciągnie przez chwilę pokarm i puszcza pierś, gdyż musi oddychać ustami. W ten sposób dziecko szybko się męczy i przestaje ssać, a w rezultacie jest niedokarmione. Wtedy trzeba pójść z dzieckiem do lekarza. Ile dziecko powinno wysysać pokarmu? Jest to stałe pytanie matek. Ilość pokarmu, jaką noworodek powinien wysysać, do 10 dnia życia dziecka oblicza się w ten sposób, że od ilości dni życia odejmuje się 1 i mnoży przez 10. Otrzymany wynik oznacza ilość gramów, jaką dziecko powinno wysysać na raz. Na przykład dziecko ma 7 dni, odejmujemy wtedy i dzień, a-6 mnożymy przez 10, co daje 60 gramów pokarmu na raz. Zęby otrzymać normę dzienną, mnożymy 60 gramów przez 7 i otrzymujemy 420 gramów ńa dobę. Inne dziecko ma 9 dni. Od 9 odejmujemy 1, a 8 mnożymy przez 10, co daje 80 gramów .na raz. a ponieważ podajemy pokarm 7 razy dziennie, to na dobe wypada 560 gramów. Tak więc w drugim tygodniu podajemy dziecku 70—80 gramów pokarmu na raz, w 3—4 tygodniu 80—100 gramów, a w trzecim miesiącu 110—125 gramów, w czwartym 130—150 gramów, a w piątym 180 gramów na raz. Można też obliczyć ilość pokarmu opierając się na tym, że dziecko w pierwszych tygodniach życia powinno wysysać dzien-nie ilość stanowiącą '/s jego wagi. Na przykład dziecko ważące 3000 gramów (tj. 3 kg) wysysa 600 gramów na dobę. Jeśli ilość tę podzielimy na 7 posiłków, otrzymamy 85 gramów na jedno karmienie. W końcu 3 miesiąca oraz w 4 miesiącu życia dziecko powinno wyssać ilość odpowiadającą '/« albo !/7 jego wagi, a w 7 mies. ilość odpowiadającą V» jego wagi. Matki muszą rozumieć, że chcąc prawidłowo wychowywać swoje dzieci, powinny je systematycznie i regularnie ważyć, a wtedy nie będzie obawy o przekarmienie, czy też niedokarmienie dziecka. Bardzo często, zważywszy dziecko po karmieniu, matki wpadają w rozpacz, że mają za mało pokarmu. W żadnym razie nie można dojść do takiego wniosku tylko na podstawie jednego karmienia. Trzeba sobie zapisywać, ile dziecko wyssało pokarmu w ciągu całego dnia, a potem sprawdzić, czy jest to ilość wystarczająca dla dziecka, czy też zbyt mała. Na ogół jed-nak matka, nawet nie ważąc dziecka, może zdawać sobie sprawę z tego, czy dobrze przybywa mu na wadze, czy też zbyt mało. Jeśli dziecko jest spokojne, dobrze śpi, skórq ma różową — na pewno jest karmione prawidłoujo. Dziecko zaś, które śpi niespokojnie, często się budzi i płacze — na pewno jest niezdrowe i niedokarmione lub' przekarmione. Czy należy budzić dziecko do karmienia? Gdy dziecko jest zdrowe i karmione prawidłowo, obudzi się samo po 3—3V2 godzinach i będzie domagać się jedzenia. Dzieci wątłe, źle odżywione często śpią długo. Takie dzieci trzeba budzić do karmienia co 3—31/' godziny oraz dopilnować, by wysysały cały pokarm z piersi i nie zasypiały przy ssaniu. W razie potrzeby należy nawet ściągnąć pozostały pokarm z piersi i dokarmiać nim dziecko. Jak trzeba karmić? Najlepiej jest karmić z jednej piersi, ażeby druga stale wypoczywała przez 6—7 godzin. Dziecko ssie 15 minut, w ciągu których pierś się zupełnie opróżnia, a przez następne 6 godzin pracuje intensywnie i wytwarza mleko. Pierwsze porcje wyssanego mleka są mniej tłuste, następne zaś bardziej i dlatego dziecko powinno wyssać całe mleko z jednej piersi. Jeżeli natomiast karmi się dziecko z obydwu piersi, to wyssie ono wprawdzie więcej mleka, ale mleko to jest chude, a więc i mniej pożywne. Jeśli matka jeszcze leży w łóżku, układa się do karmienia w ten sposób, że kładzie się na stronę, z której ma zamiar karmić. A więc, gdy karmi prawą piersią, układa się na prawym boku. Sama podnosi się wówczas nieco na prawym ramieniu i podkłada pod głowę prawą rękę. Dobrze jest podłożyć pod prawy łokieć małą poduszeczkę. Jeśli matka karmi siedząc, najlepiej, żeby siedziała na krześle, a nogę miała opartą o stołeczek. Kładzie sobie dziecko na ręce, główkę po stronie piersi, z której karmi. Często w czasie ssania pierś przykrywa dziecku nos, dziecko się niepokoi, przerywa ssanie i wypuszcza brodawkę z ust. Matka może temu zapobiec uciskając pierś dwoma palcami wolnej ręki w ten sposób, by nosek dziecka był swobodny i nie opierał się o pierś. Mleko matki jest zawsze dobre, gdyż jest jałowe, to znaczy — nie zawiera zarazków. Jeśli matka odżywia się prawidłowo, mleko jej zawiera dużo witamin oraz ciała odpornościowe chroniące dziecko przed chorobami zakaźnymi. W zasadzie nie ma złego mleka kobiecego, nie na-dającego się do karmienia dziecka. Dziecko karmione piersią choruje tylko dlatego, że jest bądź karmione nieregularnie, bądź wreszcie niedokarmio-ne. Twarde stolce i zaparcia u dzieci karmionych piersią nie są chorobą i uregulować je można przez podawanie do picia wody przegotowanej albo soków owocowych. Czasem w kilka dni po porodzie dziecko ma często płynne stolce, ale nie jest to powodem do przerwania karmienia. Po. kilku dniach lub tygodniach dziecko przyzwyczai się do pokarmu matczynego i stolce uregulują się. Jeśli częste płynne stolce utrzymują się przez dłuższy czas, trzeba udać się do poradni D, gdzie lekarz zadecyduje, czy należy nadal karmić dziecko piersią, czy też zmienić sposób karmienia. Jak należy ściągać pokarm? Przed przystąpieniem do ściągania pokarmu należy dobrze wymyć ręce mydłem i wyszorować szczotką paznokcie, które powinny być zawsze krótko obcięte. Następnie trzeba umyć pierś wodą z mydłem i przemyć brodawki 30% alkoholem lub przegotowaną wodą. Pokarm można ściągać jedną albo dwiema rękami, lub też ręczną ściągaczką. Jeśli kobieta ściąga pokarm jedną ręką, to w drugiej ręce trzyma czyste naczynie szklane tuż pod brodawką. Dużym palcem ugniata pierś z przodu od góry do brodawki, a pozostałymi palcami obejmuje pierś od dołu i uciska nimi pierś jednocześnie z palcem dużym. Dwiema rękami ściąga się pokarm w sposób następujący: buteleczkę ze szklanym lejkiem matka trzyma między kolanami. Z przodu uciska pierś od góry w stronę brodawki dwoma dużymi palcami, a równocześnie pozostałymi palcami wygniata pokarm z boku i dołu piersi w kierunku brodawki. Po kilku takich ruchach jednym mocniejszym ruchem wyciska całą zawartość piersi przez brodawkę. Przy ściąganiu pokarmu trzeba pilnować, ażeby nie uciskać samej brodawki, gdyż można ją uszkodzić, a poza tym nie ściąga się wtedy z piersi wszystkiego mleka. Jeżeli pokarm ściąga się ręczną ściągaczką, to przed ściąganiem pokarmu matka powinna przygotować następujące potrzebne przedmioty: czyste waciki (kulki z waty) do przemywania piersi, spirytus 30% lub wodę przegotowaną, płatki czystej ligniny do osuszania piersi, wygoto waną szklankę lub słoik do zbierania ściąganego pokarmu, oraz miseczkę na zużytą watę i ligninę. Ściągnięty pokarm wlewa się do wygotowanej butelki, przykrywa czystą, najlepiej jałową, gazą i przechowuje w lodówce o temperaturze 4- 1°C — +3°C..Do zimnego pokarmu nie należy dolewać pokarmu świeżo ściągniętego, a przechowywać nawet niewielkie porcje pokarmu w oddzielnych butelkach. Przed podaniem dziecku pokarmu należy go podgrzewać. Najlepiej, ażeby matka, która nie może karmić dziecka piersią 6 razy dziennie, karmiła je piersią przynajmniej 4 razy, a na 2 karmienia zostawiała pokarm ściągnięty.